Trening bez trenera? Niemożliwe!

Każdy, kto mnie zna, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że od lat borykam się z problemem nadwagi. Przechodzę płynnie od pełnej akceptacji mojego wyglądu przez zryw buntu i desperackich planów odchudzania się, które obejmowały drakońską dietę oraz katorżnicze ćwiczenia. Następnie przychodził okres załamania się, rezygnacji i ponownej akceptacji. Ale tym razem powiedziałam sobie – dość. Dość tej huśtawki, dość tej bezowocnej walki. Tym razem podejdę do sprawy rozsądnie i zwyciężę.

Treningi z trenerem personalnym

doskonały trener personalny z WarszawyJednak wiecie jak to jest – dużo łatwiej jest powiedzieć niż zrobić. Tym razem jednak naprawdę się zawzięłam i postanowiłam, że nie dam się tak łatwo pokonać. Pomógł mi w tym doskonały trener personalny z Warszawy. Naprawdę, życzę wam żebyście wszyscy trafili na takiego człowieka w czasie swojej przecież trudnej i bardzo nierównej walki z własnym ciałem. Motywacja w końcu to rzecz najważniejsza. A mnie, mówiąc szczerze, bardzo często jej brakowało. Na mnie zdecydowanie dużo bardziej działa motywacja, której źródło znajduje się na zewnątrz. Innymi słowy – wewnętrzna forma motywacji na mnie zupełnie nie działa. Może mam jej za mało, może mam za słabą wolę – to nie jest ważne. Ważne jest to, że potrzebuję zewnętrznej motywacji A mój trener personalny to jej niewyczerpane źródło. W dodatku tak rozpisał mi ćwiczenia, że wcale nie czuję olbrzymiego bólu i jeszcze większego zniechęcenia – raczej niecierpliwie czekam na kolejne spotkanie.

Nie dałam sobie rady sama w tej walce z kilogramami. Jednak to nie jest żaden powód do wstydu. Wstyd to mieć możliwości i z nich nie korzystać. Ja skorzystałam i wcale nie żałuję – to zdecydowanie była najlepsza decyzja, którą mogłam podjąć w imię szczupłej sylwetki oraz dobrej kondycji.